STRAJK!
Strajk decyzją Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego oficjalnie zostaje zawieszony 27 kwietnia o godz. 6.
Szkoła po strajku nigdy nie będzie taka sama jak przed nim. Zmieni się dużo. Szczególnie w podejściu nauczycieli. We mnie samej dokonało się wiele zmian. Bezpowrotnie.
Czuję się opluta, zdeptana, odarta z resztek godności. Dowiedziałam się, ile warte jest moje poświęcenie, mój zapał, moja energia. Już nigdy nie będę takim nauczycielem, jakim byłam. A byłam otwarta na potrzeby uczniów, pomagałam, zostawałam po godzinach. Poświęcałam swój prywatny czas na wycieczki, na pokazywanie młodym ludziom tego, czego sama nie doświadczyłam podczas mojej edukacji.
Jest we mnie dużo złości, dużo żalu i przede wszystkim rozczarowania.
W opinii publicznej jestem darmozjadem, leniem, nierobem. Człowiekiem, który nie potrafi przekazać dzieciom wiedzy, który bierze pieniądze za pierdzenie w stołek, który korzysta ze swojej uprzywilejowanej pozycji, żeby za darmo jeździć na wycieczki.
Rządowa propaganda to naprawdę potężna machina. Już teraz wiem, że nikt nie jest w stanie wygrać z demagogią. Świat polityki to bagno, od którego chcę trzymać się z daleka.
Żal mi dzieci, moich uczniów, moich wychowanków. Mam w sobie ogromne poczucie niesprawiedliwości.
I choć strajk zostaje zawieszony, to we mnie on nadal trwa. I trwać będzie już zawsze, ponieważ ta zadra, która utkwiła w mojej świadomości, na zawsze pozostawi ślad.
Szkoła po strajku nigdy nie będzie taka sama jak przed nim. Zmieni się dużo. Szczególnie w podejściu nauczycieli. We mnie samej dokonało się wiele zmian. Bezpowrotnie.
Czuję się opluta, zdeptana, odarta z resztek godności. Dowiedziałam się, ile warte jest moje poświęcenie, mój zapał, moja energia. Już nigdy nie będę takim nauczycielem, jakim byłam. A byłam otwarta na potrzeby uczniów, pomagałam, zostawałam po godzinach. Poświęcałam swój prywatny czas na wycieczki, na pokazywanie młodym ludziom tego, czego sama nie doświadczyłam podczas mojej edukacji.
Jest we mnie dużo złości, dużo żalu i przede wszystkim rozczarowania.
W opinii publicznej jestem darmozjadem, leniem, nierobem. Człowiekiem, który nie potrafi przekazać dzieciom wiedzy, który bierze pieniądze za pierdzenie w stołek, który korzysta ze swojej uprzywilejowanej pozycji, żeby za darmo jeździć na wycieczki.
Rządowa propaganda to naprawdę potężna machina. Już teraz wiem, że nikt nie jest w stanie wygrać z demagogią. Świat polityki to bagno, od którego chcę trzymać się z daleka.
Żal mi dzieci, moich uczniów, moich wychowanków. Mam w sobie ogromne poczucie niesprawiedliwości.
I choć strajk zostaje zawieszony, to we mnie on nadal trwa. I trwać będzie już zawsze, ponieważ ta zadra, która utkwiła w mojej świadomości, na zawsze pozostawi ślad.

Komentarze
Prześlij komentarz